RSS

Archiwum kategorii: Atrakcje

„Wokół książki”

Projekt odbędzie się w dniach 25-27 maja w ramach działaności MBP we Wrocławiu. Głównym jego celem jest promocja książki i czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży. Do tej pory odbyło się dziewięć edycji, podczas których gościliśmy kilkudziesięciu autorów i ilustratorów książek dla dzieci. Co roku w licznych imprezach brało udział w sumie kilka tysięcy młodszych i starszych wrocławian, którzy oprócz spotkań z autorami mieli możliwość uczestnictwa w warsztatach plastycznych, literackich i muzycznych, konkursach i występach artystycznych, spektaklach teatralnych.

Biblioteki starają się zaproponować młodym czytelnikom coraz atrakcyjniejsze formy obcowania z książką, czemu służy na przykład organizowana już od sześciu lat  „Noc w bibliotece”. Od czterech lat organizujemy również rejs statkiem po Odrze – „Pływająca Biblioteka”.

W planach projektu są spotkania z autorami, noc w bibliotece czy piknik czytelniczy. Pomyśłałam, że warto o tym wspomniec. Nie wszyscy przecież zaglądają na strony internetowe bibliotek.

Pozdrawiam Z.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 17 Maj 2012 w Atrakcje, Varia

 

Wszystkiego Najlepszego z Okazji Dnia Bibliotekarza!!!

I z tej okazji, postanowilam raz na zawsze rozprawić się ze stereotypem bibliotekarza. Koniec z wrzucaniem tej bardzo potrzebnej funkcjonowaniu naukowym instytucji do bylejakiego, szarego i niemodnego worka . Życzę miłej lektury

*

Co z tymi bibliotekarzami?

– Co studiujesz?

– Bibliotekoznawstwo.

-To żeby być bibliotekarką, trzeba studiować? I to 5 lat?!

***

Takie i inne pytanie często słyszę. Zresztą nie tylko ja. Moi znajomi spotykają się z tym samym. Z czego to wynika? Odpowiedź jest prosta: ze stereotypu.

A jaki jest ten dość niedzisiejszy obraz bibliotekarza? Już piszę: pani w średnim albo wręcz emerytalnym wieku, zaniedbana, w byle jakiej garsonce, albo lepiej w znoszonym golfie i kocowej spódnicy. A… zapomniałabym, do tego „przecudnego” wyobrażenia brakuje jeszcze tylko byle jakiej poplątanej fryzury i wielgachnych okularów. A  przede wszystkim te  niemiłe panie które nie dość że są zaniedbane to jeszcze pogardliwie patrzą na użytkowników z wrogim wzrokiem i wcale nie mają ochoty ich obsługiwać. I jeszcze ta zacięta mina pod tytułem „bez kija nie podchodź”. Nic dziwnego, że takiej poczwary można się przestraszyć.  Nie ma co, obrazek jak z Harrego Pottera, tyle że bez magii, chociaż kto to wie. Magią może być laser w okularach bibliotekarki, który podsmaży szaraczka-czytelnika za przetrzymanie książki albo samą zwykłą potrzebą otrzymania pomocy.  Do tego obrazka dokłada się wyobrażenie biblioteki. Ludzie to słowo często kojarzą właśnie z zakurzonymi starymi budynkami, masą książek których już nikt nie czyta. Czasem owo słowo jest tak przerażające że domniemany niedoszły czytelnik ma ochotę schować się pod stół, naciągnąć koc i nie wychodzić z ukrycia, bo groźna pani bibliotekarka z żółtymi zębami wyśledzi go i osobiście zgani za przetrzymanie książki…

A jak jest naprawdę? Otóż taki stereotypowy obraz bibliotekarza jest bardzo krzywdzący dla studentów bibliotekoznawstwa i spadkobierców tej „ohydnej, strasznej rasy”. Jak z tym walczą? Walka prosta nie jest, ale się starają ze wszystkich sił. Studenci – uzbrojeni w normalne ubrania, bez kołtunów we włosach, uśmiech i ,no powiedzmy, „pozytywny stosunek do świata”, a i oczywiście w laptopy dają świadectwo, że ten nieciekawy obraz bibliotekarza, nie dość że kompletnie do nich nie pasuje to jeszcze udowadniają, że poszedł do lamusa. Wbrew pozorom, niespecjalnie odróżniamy się od studentów bardziej „prestiżowych” i „normalnych” kierunków. Można się mile zaskoczyć. Wybierzcie się do najbliższego instytutu bibliotekoznawstwa, jeśli mi nie wierzycie. Nie jesteśmy zamknięci, nie gryziemy. Można wejść, pooglądać, zagadać. Serio naprawdę nie trzeba długo szukać tematu do rozmowy. A i bardzo chętnie pomożemy, jeśli będzie taka potrzeba. Pomoc mamy zakorzenioną w tym, że jednak biblioteka to instytucja usługowa. Wpadaj, wal kawę na ławę, obiecuję nie stanie Ci się krzywda. Jakbyś się bał, to możesz sprawdzić, na drzwiach naszego instytutu nie ma tabliczki z napisem „ wejście do środka może być niebezpieczne dla życia lub zdrowia”, co najwyżej może się znaleźć ostrzeżenie „Uwaga! Wejście grozi przewlekłą książkomanią”

I jeszcze jedno pewnie bardzo nurtujące pytanie, a mianowicie: po co u licha w bibliotece komputer, że o Internecie nie wspomnę? Może się to wydać dosyć dziwne, ale w XXI wieku komputer jest Naszym podstawowym narzędziem pracy. Zdziwieni? Cha! Wiedziałam, że tak będzie. Właściwe to spokojnie można powiedzieć, że biblioteka bez komputera jest jak piwo bezalkoholowe. Czyli kompletnie bez sensu. A co za tym idzie? Bibliotekarze wręcz MUSZĄ być zaprzyjaźnieni z komputerem, Internetem itp. Przecież wszyscy lubimy sobie ułatwiać pracę. Mam rację? Właściwie to działa w ten sposób. Pozwolę sobie sięgnąć do własnego doświadczenia i z głębi serca powiem – zbudźcie mnie w środku nocy, otwórzcie najdziwniejszą bazę danych jaką znacie, podajcie mi jakikolwiek temat z najdziwniejszych zagadnień jakie znacie, a ja wam w kilka  minut znajdę wszystko czego potrzebujecie na ten temat. A poza tym komputer w bibliotece jest potrzeby do prowadzenia katalogów komputerowych, bo te klasyczne szufladkowe już wychodzą z użycia. Przez Internet przyjmuje się zamówienia czytelników, pobiera się opisy bibliograficzne z większych bibliotek i ogólnie zarządza się całą instytucją. I na to wszystko sposoby, żeby szybko się z praca uporać, znają bibliotekarze.

I jeszcze ciekawostka, taki super modny w XXI w. zawód infobrokera, czyli zawodowego poszukiwacza informacji  wręcz nawet na zamówienie, i do tego bardzo opłacalny – myślicie, że jaki kierunek najlepiej skończyć żeby nim być? Właśnie, kolejne zdziwienie. Tym kierunkiem jest informacja naukowa i bibliotekoznawstwo. 

Na koniec powiem tylko DO BOJU ARMIO NOWOCZESNYCH BIBLIOTEKARZY, ZMIEĆMY STEREOTYP BIBLIOTEKARZA Z POWERZCHNI ZIEMII!

I Wszystkiego Najlepszego z okazji Dnia Bibliotekarza!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 8 Maj 2012 w Atrakcje, Varia